Polski medalista w pływaniu walczy o igrzyska olimpijskie

To może być powrót, jakiego w polskim sporcie nie widziano od dawna, ale… nigdy! Paweł Korzeniowski, były mistrz świata w pływaniu po trzech latach przerwy postanowił wrócić na basen i chce zakwalifikować się na swoje piąte igrzyska olimpijskie!

Wiele medali polskiego pływaka

Popularny „Korzeń”, to jeden z symboli polskiego pływania ostatnich dwóch dekad. Bardziej rozpoznawalna od niego była/jest chyba tylko Otylia Jędrzejczak. Polski pływak w 2005 roku zdobył złoty medal na mistrzostwach świata w pływaniu. Do tego dołożyć dwa wicemistrzostwa globu w 2009 i 2013 roku. W sumie na międzynarodowych zawodach pływackich Polak zdobył 25 medali. Trzy lata temu zawiesił jednak karierę i poświęcił się rodzinie. Przy okazji jednak uprawiał triathlon.

pływanie igrzyska olimpijskie

Niespodziewany powrót do pływania

„20 lat pływania na wysokim poziomie, spora liczba zdobytych medali na najważniejszych imprezach międzynarodowych i krajowych (około 500), przepłyniętych kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, sporo wyrzeczeń, ale warto było dla tych kilku chwil w życiu poczuć się wyjątkowo – usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego! Nie da się tego opisać słowami. Chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy pomogli mi osiągnąć to, co osiągnąłem!” – pisał w 2017 roku Korzeniowski, ale tęsknota za pływaniem była większa, a Igrzyska Olimpijskie to zawsze wyzwanie i życiowe marzenie każdego. Dlatego pomimo trudności, polski pływak zdecydował się wrócić do treningów na basenie. – Przy dwójce dzieci też to trochę inaczej wygląda. Trzeba poświęcić im więcej czasu. Nie mam takiego stuprocentowego komfortu, po prostu mam rodzinę – mówi w wywiadach.

Igrzyska Olimpijskie po raz piąty

Teraz cel pływaka jest prosty i trudny zarazem. Korzeniowski ma za sobą cztery starty na igrzyskach olimpijskich. Jego ulubionym dystansem jest 200 metrów stylem motylkowym. Teraz polski sportowiec marzy o piątym starcie. Zadanie do prostych nie należy, bo trzyletnia przerwa mogła zrobić swoje, a świat pływania „odjechał”. „Korzeń” nie traci jednak zapału i wiary w siebie, Będzie trudniej, ale wstępnie deklaruje, że będę chciał się zakwalifikować na igrzyska olimpijskie w Tokio – oświadczył reprezentant Polski. Już latem 2019 roku zakiełkowała myśl o powrocie do zawodowego pływania. Duży wpływ na sportowca miała Marcin Cieślak, który także wznowił treningi po trzech latach. Korzeniowski planuje wystartować w polskiej sztafecie o występie indywidualnym nie myśli. Tam byłoby mu znacznie trudniej.

Każde igrzyska były na swój sposób miłe. Na pewno często wracam do Aten, to były w końcu moje pierwsze igrzyska. Pojechałem tam jako młody zawodnik i zająłem czwarte miejsce. W Pekinie i Londynie marzyłem o medalu, ale ostatecznie nie udało się go zdobyć. W Rio zabrakło już bardzo dużo i na pewno czułem rozczarowanie.

Paweł Korzeniowski dla sport.tvp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *